Paszteciki z ciasta francuskiego to jedna z tych rzeczy, które same z siebie ratują cały wieczór. Tutaj farsz jest wegetariański – zielona soczewica, batat, orzechy włoskie i jałowiec zmiksowane na grubą masę – a z dwóch rolek ciasta wychodzi dwanaście sztuk.
Gotowe ciasto francuskie z chłodziarki to jeden z niewielu półproduktów, których używam bez wyrzutów sumienia. Zrobienie ciasta francuskiego od zera zajmuje pół dnia składania i chłodzenia, a różnica w smaku jest mniejsza, niż sugerują te godziny.
Paszteciki sprawdzają się jako przekąska z dipem, jako dodatek do barszczu i jako danie główne z ziemniakami i surówką. Przepis znajdziesz poniżej.

Paszteciki z ciasta francuskiego
Składniki
- 200 g suchej zielonej soczewicy – lub 2 puszki soczewicy gotowanej
- 150 g batata
- 1 cebula
- 20 owoców jałowca
- 2 łyżeczki suszonego lubczyku
- 80 g płatków owsianych błyskawicznych
- 1 łyżka łagodnej musztardy rozmieszanej z odrobiną oleju
- 1 łyżka sosu sojowego
- 2 łyżki czerwonego octu balsamicznego
- ½ łyżeczki wędzonej papryki
- 80 g orzechów włoskich
- 2 rolki ciasta francuskiego
- Zimna kawa, aquafaba lub jajko do posmarowania
- Sól i pieprz
Sposób przygotowania
- Ugotuj soczewicę w lekko osolonej wodzie zgodnie z opisem na opakowaniu, odcedź i ostudź.
- Batata obierz i pokrój na mniejsze kawałki. Cebulę obierz i pokrój w ćwiartki.
- Rozgnieć owoce jałowca w moździerzu.
- Soczewicę, batata, cebulę, jałowiec, lubczyk, płatki owsiane, musztardę, sos sojowy, ocet balsamiczny i wędzoną paprykę zmiksuj na jednolitą masę. Dopraw solą i pieprzem.
- Orzechy włoskie posiekaj grubo i wymieszaj z masą.
- Nagrzej piekarnik do 200 °C, góra i dół.
- Każdą rolkę ciasta podziel na 6 równych kwadratów i rozłóż farsz na 12 kawałkach.
- Złóż ciasto na farszu, dociśnij brzegi widelcem i ułóż paszteciki złączeniem do dołu na blasze wyłożonej papierem.
- Natnij wierzch po skosie, żeby para mogła uchodzić, i posmaruj paszteciki.
- Piecz około 25 minut, aż będą złociste.
Krok po kroku






Co jeszcze można włożyć do ciasta francuskiego na słono?
Ten farsz pomyślany jest jako danie główne, ale zasada pozostaje ta sama niezależnie od nadzienia: farsz musi być na tyle suchy, żeby nie rozmoczyć ciasta, i musi być zimny w chwili nakładania.
Klasyka to pieczarki z cebulą, szpinak z fetą, mięso z rosołu albo kapusta z grzybami na Wigilię. Resztki też się świetnie sprawdzają – gęsty gulasz z poprzedniego dnia zamienia się w dwanaście pasztecików bez żadnych zabiegów. Używałem już sosu bolońskiego z soczewicy beluga i farszu z ziemniaków faszerowanych z piekarnika i oba trzymały się w środku.
Nie sprawdzają się farsze rzadkie i mokre. Zupy, sosy i wszystko z dużą ilością śmietany albo soku pomidorowego wypływa przez złączenia i rozmiękcza ciasto od spodu. Jeśli farsz ma być kremowy, trzeba go najpierw zagęścić – albo dodać płatki owsiane czy bułkę tartą, tak jak w tym przepisie.
Jak zawijać paszteciki z ciasta francuskiego
Podziel każdą rolkę na sześć równych kwadratów. Jeśli kawałki wychodzą podłużne zamiast kwadratowych, pokrój je raczej na trójkąty i złóż jak trójkątne pierożki – wygląda to tak samo dobrze.
Farsz kładzie się na jednej połowie, z co najmniej centymetrem wolnego brzegu dookoła. Złóż ciasto i dociśnij brzeg widelcem. Jeśli ciasto jest suche i nie chce się kleić, posmaruj brzeg roztrzepanym jajkiem – zadziała jak klej.
Paszteciki układaj zawsze złączeniem do dołu. Wtedy ciężar samego pasztecika trzyma złączenie zamknięte, kiedy ciasto rośnie. I nie zapomnij o nacięciach na wierzchu: bez nich para zbiera się w środku i pasztecik pęka z boku.
Ile piec ciasto francuskie i w jakiej temperaturze?
Paszteciki tej wielkości pieką się około 25 minut w 200 °C przy grzaniu góra–dół. Termoobieg skraca czas o jakieś pięć minut, ale rumieni nierówno, dlatego na jednej blasze wolę zwykłe grzanie.
Temperatura jest ważniejsza od czasu. Ciasto francuskie rośnie tylko przy wysokim żarze: para wodna z ciasta musi rozepchnąć warstwy szybciej, niż stopi się tłuszcz. Poniżej 200 °C tłuszcz wycieka, zanim para zdąży zadziałać, i zamiast wysokiego, warstwowego pasztecika wychodzi płaski i tłusty placek.
Nie otwieraj piekarnika przez pierwsze piętnaście minut. Nagły spadek temperatury zatrzymuje wzrost, a ciasto już się nie podniesie. Gotowy pasztecik jest złocisty na całej powierzchni, także na brzegach – blade brzegi oznaczają, że spód jest jeszcze surowy.
Batat sprawia, że farsz znosi sól
Batat to składnik, który najczęściej się w takich farszach pomija, i szkoda. Robi dwie rzeczy naraz: wiąże masę, żeby się nie kruszyła, i wnosi słodycz, dzięki której farsz znosi zarówno sos sojowy, jak i wędzoną paprykę, nie stając się płaski i słony.
Nie trzeba go wcześniej gotować. Kawałki miksuje się na surowo razem z resztą i dopiekają się w środku pasztecika przez te 25 minut. Kroj go na kawałki około dwucentymetrowe, inaczej masa wyjdzie nierówna.
Jeśli nie masz batata, użyj marchewki albo dyni piżmowej. Zwykły ziemniak sprawdza się gorzej – zmiksowany na surowo robi się kleisty, a farsz traci słodycz, która spina całość.
Przygotuj dzień wcześniej albo zamroź
To najlepszy sposób na ten przepis, kiedy przychodzą goście. Farsz zrób dzień wcześniej i wystudź do końca w lodówce. Złóż paszteciki, ułóż je na blasze z papierem, przykryj folią i wstaw blachę na noc do lodówki. Zostaje tylko posmarowanie i pieczenie.
Paszteciki można też zamrozić – surowe. Ułóż je na blasze w zamrażarce, aż stwardnieją, potem przesyp do woreczka. Nie rozmraża się ich, tylko piecze prosto z zamrażarki w 200 °C, licząc pięć do dziesięciu minut dłużej.
Jeśli zostanie farsz, dosypuję trochę płatków owsianych i smażę go na patelni jak kotlety. Obiad na następny dzień gotowy i nic się nie marnuje.
Z czym podawać paszteciki?
Klasycznie – do barszczu. Paszteciki z ciasta francuskiego są w Polsce stałym dodatkiem do czerwonego barszczu i tak samo dobrze sprawdzają się przy Wigilii, jak przy zwykłej niedzieli. Do barszczu robię je mniejsze: zamiast sześciu kwadratów z rolki wychodzi dziewięć.
Jako przekąska wystarczy dip – kwaśny sos jogurtowy dobrze równoważy wędzoną paprykę, a szczypta soli morskiej na wierzchu tuż przed podaniem robi więcej, niż się wydaje.
Jako danie główne liczę dwa–trzy paszteciki na osobę, do tego ziemniaki i kwaśna surówka z kapusty. A jeśli chcesz zacząć od czegoś ciepłego, pieczony czosnek na grzance jest najprostszą przystawką, kiedy blacha stoi w piekarniku.








