Serwis jest finansowany z reklam. Wszystkie treści mają charakter reklamowy.

PILNE
Neueste Meldungen werden geladen ...

W Obliczu Śmierci obsada

W Obliczu Śmierci obsada

Rok 1987. Zimna wojna jeszcze tleje, Reagan siedzi w Białym Domu, a seria o Bondzie przeżywa jeden z ciekawszych momentów w swojej historii – nie dlatego, że producenci nagle odkryli głębię narracyjną, ale dlatego, że ktoś odważył się obsadzić w roli 007 aktora, który naprawdę chciał zagrać człowieka, a nie chodzącą reklamę garniturów. W Obliczu Śmierci z 1987 roku to film, który z jednej strony próbuje być poważniejszy, bardziej przyzwoity dramaturgicznie od swoich poprzedników, a z drugiej – wciąż grzęźnie w schematach, które seria sobie zbudowała przez dekady. I właśnie tu zaczyna się najciekawsza dyskusja: nie o tym, czy film jest dobry, ale o tym, czy W Obliczu Śmierci obsada jest wystarczająco dobra, żeby udźwignąć ambitniejsze aspiracje produkcji.

Reżyseria Johna Glena – który wcześniej prowadził serię przez kilka odsłon – jest sprawna, ale nie błyskotliwa. Scenariusz Richarda Maibauma i Michaela G. Wilsona stara się łączyć wątki zimnowojennego szpiegostwa, afgańskiej rebelii i handlu bronią, co jak na film o Bondzie jest zestawem dość poważnym. Ale filmy tej serii nigdy nie stoją scenariuszem – stoją obsadą. I właśnie dlatego warto przyjrzeć się, kto i jak wypada w tej produkcji. Bo obsada W Obliczu Śmierci jest nierówna w sposób, który bywa irytujący, bywa zachwycający, a momentami po prostu intrygujący.

Kompletny skład ekranu – przegląd ról

Aktor Rola Odcinki / Rok Ocena (1–10) Komentarz
Timothy Dalton James Bond / 007 1987 9 Najpoważniejszy Bond w historii serii do tego momentu. Gra człowieka, nie ikonę.
Maryam d’Abo Kara Milovy 1987 6 Urocza, wiarygodna emocjonalnie, ale momentami zbyt pasywna jak na partnerkę Bonda.
Jeroen Krabbé Gen. Georgi Koskov 1987 8 Złoczyńca z prawdziwego zdarzenia – charyzmatyczny, niejednoznaczny, bawi się rolą.
Joe Don Baker Brad Whitaker 1987 5 Drugi antagonista, ale zdecydowanie słabszy. Brakuje mu ciężaru.
John Rhys-Davies Gen. Leonid Pushkin 1987 7 Solidna, dojrzała rola. Rhys-Davies zawsze dostarcza.
Art Malik Kamran Shah 1987 6 Postać ciekawa fabularnie, aktor wypada przyzwoicie w granicach materiału.
Andreas Wisniewski Necros 1987 7 Bez słów, ale z silną obecnością ekranową. Jeden z ciekawszych pomocników złoczyńcy w serii.
Desmond Llewelyn Q 1987 8 Klasyk. Każda scena z Q to osobna przyjemność.
Robert Brown M 1987 6 Poprawny, ale bez wyrazu. M bywa tłem i tu nie jest inaczej.
Caroline Bliss Miss Moneypenny 1987 5 Nowa twarz w roli, ale brakuje chemii z Daltonem.

Zobacz także obsadę Oszukać przeznaczenie – inny przykład castingu, który próbuje udźwignąć ambitny materiał.

Obsada W Obliczu Śmierci – kiedy casting robi różnicę

Zanim przejdziemy do szczegółów, trzeba powiedzieć głośno to, o czym wielu krytyków mówi półgłosem: W Obliczu Śmierci obsada jest jedną z bardziej interesujących w całej historii serii bondowskiej, i to nie dlatego, że jest najlepsza w każdym wymiarze, ale dlatego, że po raz pierwszy od bardzo dawna producenci Albert R. Broccoli i Michael G. Wilson zdecydowali się na aktora tytułowego, który miał własną wizję postaci. Timothy Dalton nie zagrał Rogera Moore’a z inną twarzą. Zagrał kogoś innego.

Casting w filmach o Bondzie to zawsze był temat polityczny tyle samo, co artystyczny. Kto dostaje rolę Bonda, to decyzja, która mówi nam, jaki Bond jest w modzie – bon vivant, żołnierz, autoironia czy tragedia? Dalton to był wybór dramatyczny w obu znaczeniach tego słowa: dosłownym i metaforycznym. I właśnie ten wybór sprawia, że dyskusja o obsadzie W Obliczu Śmierci jest w ogóle warta prowadzenia. Gdyby Bond znowu mrugał do kamery, cała reszta obsady i tak by przepadła.

Ale casting to nie tylko gwiazda pierwszego planu. To również decyzja o złoczyńcach, partnerce, drugoplanowych graczach. I tu W Obliczu Śmierci pokazuje zarówno odwagę, jak i pewną zachowawczość.

Więcej znajdziesz tutaj: obsada Requiem dla snu – kolejny przypadek, gdzie casting decyduje o tym, czy ambitny film w ogóle ma szansę zaistnieć.

Timothy Dalton – aktor, który postanowił nie grać Bonda tak, jak wszyscy oczekiwali

Timothy Dalton

Timothy Dalton w roli Jamesa Bonda to jeden z tych przypadków w historii kina, gdy obsadzenie aktora jest odważniejsze niż sam film, który ten aktor ma dźwigać. Dalton przyszedł z teatru, miał Szekspira za pasem, i nie zamierzał udawać, że szpiegostwo to bawialnia. Jego Bond jest zmęczony, skupiony, niemal pozbawiony dystansu, który Roger Moore zbudował przez lata jako tarczę od powagi. I właśnie ta decyzja – zagranie Bonda bez ironii – jest zarówno największą siłą tej roli, jak i jej ewentualnym ograniczeniem.

Wiarygodność Daltona jest niemal szokująca jak na film tej serii. Kiedy jego Bond strzela, nie mruga okiem. Kiedy kogoś traci, widać to na twarzy. Kiedy biegnie, wygląda jak ktoś, komu naprawdę zależy na życiu. To może brzmieć jak oczywistość, ale w kontekście historii serii – to był przełom. W Obliczu Śmierci obsada zyskuje na tej interpretacji tytułowej roli w sposób, którego wielu widzów nie doceniło w 1987 roku, a który dziś jest oczywisty.

  • Szekspirowski warsztat teatralny jako fundament roli
  • Bond pozbawiony ironii – ryzyko artystyczne, które się opłaciło
  • Dwukrotne wcielenie w postać 007 (1987, 1989)

Ocena: 9/10

Maryam d’Abo i Jeroen Krabbé – dwie twarze, dwa poziomy

Maryam d’Abo

Maryam d’Abo jako Kara Milovy to postać, którą scenariusz stawia w pozycji trudnej – jest ofiarą, manipulowaną przez złoczyńcę, zakochaną w Bondzie, grającą na wiolonczeli. Brzmi jak zestaw bonusowych trudności dla aktorki. D’Abo radzi sobie z tym materiałem lepiej, niż można by oczekiwać. Jest wiarygodna emocjonalnie, jej naiwność postaci nie jest idiotyczną naiwnością, a raczej ludzką – i to jest różnica, którą dobra aktorka potrafi zaznaczyć. Problem jednak polega na tym, że Kara za często jest reaktywna, a nie aktywna – reaguje na Bonda, na Koskova, na sytuację, rzadko kiedy sama ją kreuje. To ograniczenie scenariuszowe, nie aktorskie, ale efekt końcowy jest taki, że d’Abo wypada solidnie, nie wybitnie.

Ocena: 6/10

Jeroen Krabbé

Jeroen Krabbé jako generał Koskov to inna sprawa. Krabbé gra antagonistę z rysem komediowym, co w serii bondowskiej jest zabiegiem ryzykownym – zbyt łatwo wpaść w karykaturę. Temu holenderskiemu aktorowi udaje się jednak utrzymać postać w równowadze: Koskov jest zabawny, ale nie głupi, sympatyczny, ale groźny, a jego niejednoznaczność czyni go jednym z ciekawszych złoczyńców serii. Kiedy Krabbé jest na ekranie, film żyje inaczej – bardziej dynamicznie, z pewnym rytmem, którego W Obliczu Śmierci obsada miejscami potrzebuje.

Ocena: 8/10

Warto też spojrzeć na obsadę Na krawędzi – przykład produkcji, w której dynamika między antagonistą a protagonistą decyduje o rytmie całego filmu.

Tam, gdzie casting stracił nerwy – Joe Don Baker i inni

Joe Don Baker

Joe Don Baker jako Brad Whitaker to przypadek, gdy producenci potrzebowali drugiego złoczyńcy i wybrali go zbyt wygodnie. Whitaker jest kolekcjonerem militariów, handlarzem bronią, i powinien być przerażający. Baker jest natomiast aktorem, który gra tę rolę z pewną ociężałością, jakby nie był do końca przekonany, dlaczego tu jest. To nie jest katastrofa – Baker jest wystarczająco profesjonalny, żeby nie zniszczyć scen, w których się pojawia – ale przy Krabbém wypada jak ktoś z innego, gorszego filmu. Kontrast jest wyraźny i niezbyt korzystny dla Whitakera.

Ocena: 5/10

Andreas Wisniewski

Andreas Wisniewski jako Necros to z kolei przykład roli, która jest zbudowana prawie wyłącznie na fizyczności i obecności, i w tym wymiarze działa znakomicie. Necros mówi mało, a robi wiele, i Wisniewski ma tę rzadką umiejętność, że jego milczenie nie jest pustką, ale napięciem. Jedna z lepszych decyzji castingowych w filmie.

Ocena: 7/10

John Rhys-Davies

John Rhys-Davies jako generał Pushkin dostarcza tego, co zawsze – solidnego, wiarygodnego aktora, który podnosi każdą scenę, w której się pojawia. Pushkin to postać, która mogła być tylko funkcją fabularną, a Rhys-Davies sprawia, że jest człowiekiem.

Ocena: 7/10

Najlepsza i najsłabsza rola w obsadzie

Najlepsza rola: Timothy Dalton. Bez dyskusji. To jest rola, która w kontekście całej serii bondowskiej ma wagę reinterpretacyjną. Dalton pokazał, że Bond może być psychologicznie wiarygodny bez utraty widowiskowości. Zrobił to przed Danielem Craigiem i zrobił to bez takiego zaplecza marketingowego.

Najsłabsza rola: Joe Don Baker. Nie dlatego, że jest straszny – jest po prostu niewystarczający. W filmie, który stara się być poważniejszy, bardziej przyziemny, jeden z głównych antagonistów powinien wnosić ciężar. Baker go nie wnosi.

Filmografie aktorów – czy W Obliczu Śmierci to szczyt, czy przystanek?

Ciekawe pytanie do zadania obsadzie W Obliczu Śmierci: dla kogo ta rola była trampoliną, a dla kogo punktem honoru?

  • Timothy Dalton – zagrał Bonda dwukrotnie i odszedł z serii, co przez lata interpretowano jako porażkę, a co dziś coraz więcej krytyków odczytuje jako świadomą decyzję artystyczną
  • Maryam d’Abo – kontynuowała karierę, choć nigdy nie osiągnęła porównywalnej rozpoznawalności
  • Jeroen Krabbé – budował dalej solidną, europejską karierę aktorską
  • Joe Don Baker – pojawił się znowu w serii bondowskiej, ale w innej roli, co jest osobliwością wartą osobnego tekstu

Chemia między postaciami – czy to razem działa?

W Obliczu Śmierci obsada jako całość funkcjonuje nierówno, co jest zresztą spójne z samym filmem. Dalton i d’Abo mają chemię – nie elektryczną, nie hollywoodzkiego rodzaju błyskawicę, ale coś bardziej stonowanego i przez to bardziej wiarygodnego. Dalton i Krabbé w swoich scenach razem tworzą napięcie interesujące, bo grają na dwóch różnych rejestrach i żaden nie ustępuje. Słabszym ogniwem jest Whitaker, który w scenie finałowej przynosi wrażenie, że trafia się do innego, mniej udanego Bonda.

Streaming, algorytm i dziedzictwo – dlaczego stara obsada wciąż jest lepsza od nowej logiki castingowej

Gdyby W Obliczu Śmierci powstawało dziś, jego obsada byłaby prawdopodobnie zdeterminowana nie przez artystyczne decyzje reżysera czy producenta, ale przez dane demograficzne platform streamingowych, rozpoznawalność mediów społecznościowych i marketingowe synergie. Timothy Dalton – teatralny aktor bez ogromnej facebookowej bazy fanów – nie przeszedłby zapewne przez pierwsze sito algorytmu. I właśnie dlatego warto oglądać ten film i rozmawiać o jego obsadzie: bo przypomina, że ryzykowny casting – casting, który stawia na artystyczną wizję, a nie na pewność zwrotu z inwestycji – potrafi dać kinematografii coś, czego nie da żaden algorytm.

W Obliczu Śmierci obsada nie jest idealna. Jest nierówna, momentami zachowawcza, momentami odważna. Ale ta nierówność wynika z napięcia między ambitną wizją a komercyjną tradycją – i jest przez to bardziej interesująca niż obsada, która jest jednolita, spójna i kompletnie bezpieczna.

Podsumowanie

W Obliczu Śmierci to film, który zasługuje na uwagę przede wszystkim ze względu na Timothy’ego Daltona – aktora, który postanowił potraktować Bonda poważnie w czasach, gdy seria tego nie wymagała. Obsada wokół niego jest nierówna, ale nie katastrofalna. Jeroen Krabbé wnosi życie i charakter. Joe Don Baker wnosi niedosyt. Reszta gra swoje role z różnym stopniem wnikliwości. Film warto obejrzeć – nie jako nostalgiczną podróż do lat 80., ale jako dokument pewnej odwagi castingowej, której branża filmowa powinna się dziś uczyć.

Najczęściej zadawane pytania

Kto gra Jamesa Bonda w filmie W Obliczu Śmierci?

Rolę Jamesa Bonda / 007 gra Timothy Dalton – w swojej pierwszej odsłonie jako agent 007.

Kto gra główną bohaterkę – Karę Milovy?

Rolę Kary Milovy gra Maryam d’Abo.

Kto jest głównym złoczyńcą w W Obliczu Śmierci?

Głównym antagonistą jest generał Georgi Koskov grany przez Jeroena Krabbégo. Drugi antagonista, Brad Whitaker, grany jest przez Joe Dona Bakera.

Która rola w obsadzie W Obliczu Śmierci wypada najlepiej?

Zdecydowanie Timothy Dalton – jego interpretacja Bonda jest najciekawszą artystycznie w historii serii do tego momentu.

Która rola wypada najsłabiej?

Joe Don Baker jako Whitaker – postać, która powinna być groźna, a jest jedynie przeciętna.

Gdzie można obejrzeć W Obliczu Śmierci?

Film dostępny jest na platformach takich jak Apple TV oraz Canal+, a także w regularnej dystrybucji telewizyjnej.

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ