Donaty to pierścienie ze słodkiego ciasta drożdżowego, smażone na głębokim tłuszczu i maczane w lukrze po wystudzeniu. Ciasto jest bliskim krewnym zwykłego ciasta na bułki – tylko z większą ilością cukru i jajkiem – a cała różnica polega na tym, że donaty nigdy nie trafiają do piekarnika. Dwie minuty w tłuszczu o temperaturze 175 °C dają cienką, złocistą skórkę i puszysty środek.
W polskich przepisach ta sama rzecz nazywana bywa donatami, donutami albo pączkami amerykańskimi. To jedno ciasto i jedno wykonanie – nazwa zależy tylko od tego, kto pisze. Cztery sztuki z kawiarni kosztują tyle, co cała ta porcja zrobiona w domu.
Licz na dwie godziny z okładem od początku do końca, ale przy blacie stoisz z tego pół godziny. Reszta to wyrastanie, którym ciasto zajmuje się samo. Przepis znajdziesz poniżej.

Przepis: Donaty z lukrem
Składniki
- 125 ml mleka
- 25 g świeżych drożdży
- 60 g cukru
- 1 łyżeczka cukru waniliowego
- 350 g mąki pszennej – plus trochę do formowania
- 20 g masła
- 1 jajko
- ½ łyżeczki soli
- Tłuszcz do smażenia – smalec, olej kokosowy lub olej rzepakowy
- 75 g cukru pudru i ok. 1 łyżka płynu na lukier
Sposób przygotowania
- Mleko podgrzej do 37 °C i rozmieszaj w nim drożdże, cukier oraz cukier waniliowy.
- Mieszaj, aż drożdże całkowicie się rozpuszczą.
- Dodaj mąkę, masło, jajko i sól, a następnie dokładnie zagnieć ciasto – najszybciej w robocie kuchennym.
- Odstaw ciasto pod przykryciem na godzinę w temperaturze pokojowej.
- Oprósz blat mąką i uformuj z ciasta wałek o długości około 20 cm.
- Podziel wałek na 10 równych części i z każdej uformuj kulkę.
- W środku każdej kulki zrób otwór trzonkiem drewnianej łyżki lub podobnym narzędziem.
- Poszerz otwór palcami wskazującymi do średnicy około 4 cm.
- Odstaw donaty pod przykryciem na 45 minut do wyrośnięcia.
- Pod koniec wyrastania rozgrzej tłuszcz w wysokim garnku do 175 °C.
- Delikatnie poszerz otwory, jeśli zdążyły się zacisnąć.
- Smaż po dwie–trzy sztuki przez około 2 minuty – obróć je w połowie czasu.
- Wyjmij łyżką cedzakową i odsącz na ręczniku papierowym.
- Wymieszaj cukier puder z płynem na lukier, zanurz wystudzone donaty i od razu posyp dekoracją.
Krok po kroku






Czym się różni pączek od donata?
Ciasto jest niemal takie samo – różnica leży w kształcie i w tym, gdzie trafia słodycz. Pączek jest pełny, nadziewany po usmażeniu marmoladą lub budyniem i oprószony cukrem pudrem. Donat ma otwór w środku, nie ma nadzienia, a cała słodycz siedzi w lukrze na wierzchu.
Otwór ma powód praktyczny: bez środka pierścień smaży się równomiernie na całej grubości i nigdy nie zostaje surowy w środku. W pączku ten sam problem rozwiązuje się inaczej – spłaszcza się go i pilnuje, żeby pływał swobodnie, zostawiając jasną obwódkę.
Oba wypieki mają zresztą wspólnego przodka. To holenderski olykoek, kulki słodkiego ciasta gotowane w tłuszczu, które w XVII wieku emigranci zabrali ze sobą do Ameryki. Otwór dołożono dopiero w 1847 roku i przypisuje się go amerykańskiemu marynarzowi.
Donaty czy donuty – jak się to pisze?
Poprawne są obie formy, ale w polskich przepisach kulinarnych zdecydowanie częściej spotyka się donaty, natomiast donuty pisze się zwykle wtedy, gdy mowa o gotowym produkcie ze sklepu. Wyszukiwarka potwierdza ten podział: przy słowie „donuty” wyskakują dyskonty, przy „donaty” – przepisy.
Trzecia nazwa, pączki amerykańskie, funkcjonuje jako opis wyjaśniający i tak właśnie zatytułowane są najpopularniejsze polskie przepisy. Wszystkie trzy słowa oznaczają to samo ciasto.
Jaka temperatura tłuszczu?
175 °C – to jedyna liczba, od której zależy powodzenie całego przepisu. Termometr kuchenny przyda się tu bardziej niż jakikolwiek inny sprzęt.
Zbyt zimny tłuszcz sprawia, że ciasto nasiąka zamiast się smażyć, a donat wychodzi ciężki i tłusty. Zbyt gorący przypala wierzch, zanim środek zdąży się dopiec. Bez termometru sprawdzisz to trzonkiem drewnianej łyżki: jeśli wokół drewna równomiernie i żywo bąbelkuje, temperatura jest mniej więcej właściwa.
Smaż zawsze po dwie–trzy sztuki. Wrzucone naraz natychmiast obniżają temperaturę tłuszczu i wracamy do wersji nasiąkniętej. Smalec i olej kokosowy dobrze znoszą wysoką temperaturę i mają neutralny smak; rafinowany olej rzepakowy sprawdza się tak samo.
Donaty z piekarnika i z air fryera
Tak, można je upiec – ale wtedy nie są to donaty, tylko bułeczki w kształcie pierścienia. Tłuszcz nie jest tu wyłącznie sposobem obróbki, lecz nośnikiem smaku, a cienka skórka powstaje tylko wtedy, gdy powierzchnia styka się z gorącym tłuszczem ze wszystkich stron naraz.
Jeśli mimo to chcesz spróbować, potrzebujesz silikonowej lub metalowej formy na donaty. Piecz 10–12 minut w 180 °C i posmaruj roztopionym masłem zaraz po wyjęciu. W air fryerze wystarczy 8–10 minut w 175 °C. Wychodzi puszyście i znacznie mniej tłusto, ale smak jest bliższy drożdżówce niż donatowi.
Osobna sprawa to opiekacz do mini donatów. Urządzenie piecze między dwiema płytami, więc ciasto musi być lejące jak na gofry. To gęste ciasto drożdżowe nie wypełni foremek i wyjdzie suche.
A oponki serowe – to to samo?
Nie. Oponki serowe robi się z twarogu i sody albo proszku do pieczenia, bez drożdży i bez wyrastania – ciasto zagniata się i od razu smaży. To najpopularniejszy polski smażony pierścień, ale zupełnie inne ciasto niż donat.
Różnicę czuć w środku. Oponka jest zwarta, lekko wilgotna od twarogu i krucha na brzegach; donat jest lekki, ciągnący i wyraźnie słodszy. Jeśli szukasz oponek, ten przepis nie zadziała – i odwrotnie, oponkowe ciasto nie da się uformować w wysoki, puszysty pierścień.
Lukier i dekoracje
75 g cukru pudru na około 1 łyżkę płynu – to proporcja, która daje lukier dość rzadki, by w nim maczać, i dość gęsty, by się utrzymał.
Woda daje neutralny biały lukier, sok z cytryny dokłada kwasowość, a kawa – ciemniejszą wersję dla dorosłych. Można doprawić kakao lub cynamonem i zabarwić barwnikiem; barwnik w płynie wlicza się do ilości płynu.
Posypkę, posiekaną czekoladę czy pokruszone ciastka sypie się na jeszcze mokry lukier. Jeśli wolisz coś kremowego obok, na stole dobrze wypadają deser w pucharkach z musem jabłkowym albo mus czekoladowy – oba można zrobić dzień wcześniej, czego o donatach powiedzieć się nie da.
Jak długo są dobre?
Donaty zjada się tego samego dnia. Najlepsze są pół godziny po zastygnięciu lukru, a już nazajutrz środek jest suchy, a skórka twarda. Dotyczy to każdego smażonego ciasta drożdżowego.
Jeśli coś zostanie, można je zamrozić bez lukru i odgrzać 5 minut w 150 °C. Nie będą jak świeże, ale będą jadalne. Surowego ciasta nie da się przechować – w lodówce wyrasta dalej i opada na patelni.








